Ewa Miszczyk-Wróbel

radca prawny

Od wielu lat z sukcesem pomagam deweloperom oraz wykonawcom zakładać spółki budowlane, a następnie prowadzić je w sposób bezpieczny, osiągając sukcesy w branży budowlanej...
[Więcej >>>]

Porozmawiajmy

Jak podwyższyć wynagrodzenie ryczałtowe?

Ewa Miszczyk-Wróbel14 października 2019Komentarze (0)

Ceny materiałów budowlanych i koszty pracy ostatnio mocno frustrują wykonawców. Dość bezpieczne wynagrodzenie ryczałtowe zaczyna uwierać. Bo zaleta jaką jest jego względna stałość w czasach prosperity, niestety w kryzysie staje się wadą. Piszę „względna stałość” zakładając, że jako wykonawca zadbałeś o postanowienia umowy gwarantujące ci wynagrodzenie za nieprzewidziane prace dodatkowe.

Ryczałt czyli co?

Przyjrzyjmy się temu dokładniej. Z treści art. 632 § 1 k.c. wynika, iż wynagrodzenie ryczałtowe ma co do zasady sztywny charakter. Ile wpiszesz w umowę, tyle dostaniesz. Oczywiście jeśli według zamawiającego dobrze wykonasz swoją pracę 😊 Ale dziś nie o tym przecież.

Jeżeli strony umówiły się o wynagrodzenie ryczałtowe, przyjmujący zamówienie nie może żądać podwyższenia wynagrodzenia, chociażby w czasie zawarcia umowy nie można było przewidzieć rozmiaru lub kosztów prac.

Nawet jak nadzwyczajnie wzrosną ceny materiałów budowlanych czy koszty pracy nie możesz żądać podwyższenia wynagrodzenia. Takie okoliczności same w sobie nie są podstawą do tego. Ciebie jako wykonawcę obciąża ryzyko nieprzewidzianego wzrostu rozmiaru prac lub ich kosztów.

Ryzyko nieuwzględnienia wszystkich prac wymaganych dla realizacji całości przedmiotu zamówienia, zgodnie z opisem tego przedmiotu dokonanym przez zamawiającego, w formie dokumentacji projektowej, specyfikacji technicznych wykonania i odbioru robót oraz przedmiarów, spoczywa na wykonawcy.*

Tylko „rażąca strata” Cię uratuje

Do takiej konstrukcji sztywnego ryczałtu ustawodawca dorzucił bonus w postaci „rażącej straty”. Z mojego doświadczenia wynika, iż wszyscy o niej słyszeli, ale nikt jej nie widział. Przynajmniej pośród mniejszych wykonawców. Oni często z obawy o kolejne kontrakty niechętnie idą do sądu przeciw generalnym wykonawcom. Co najwyżej rozliczą się w cenie ofertowej na kolejnej realizacji. Co innego przeciw inwestorowi. Tutaj siły często się łącza, prawda?

Wracając do głównego wątku, zgodnie z treścią art. 632 § 2 k.c.

Jeżeli jednak wskutek zmiany stosunków, której nie można było przewidzieć, wykonanie dzieła groziłoby przyjmującemu zamówienie rażącą stratą, sąd może podwyższyć ryczałt lub rozwiązać umowę.

Pamiętam jak na aplikacji byłam na praktykach w sądzie gospodarczym. Jeden z sędziów mówił stanowczo, że rażąca strata to „MUSI BYĆ COŚ WIELKIEGO, NAPRAWDĘ WIELKIEGO”. Ale to było dawno 😊 Dziś Sąd Najwyższy patrzy na to przychylniej, na całe szczęście wykonawców.

I trochę z orzecznictwa

Wskazanie w art. 632 § 2 k.c., iż znajdzie on zastosowanie w razie zaistnienia nieprzewidywalnej zmiany stosunków oznacza, że chodzi o przypadki wykraczające poza zakres zwykłego ryzyka umownego. Odwołanie się do rażącej straty podkreśla, iż chodzi o stratę, która niweczy przeprowadzoną przez wykonawcę kalkulację, z uwzględnieniem zwykłego ryzyka kontraktowego. Nie musi to być strata zagrażająca kondycji finansowej wykonawcy albo grożąca mu upadłością.*

Zobacz, jak wypowiadał się o „rażącej stracie” Sąd Najwyższy w 1998 r.:**

„Wykonawca nie może żądać podwyższenia wynagrodzenia ryczałtowego, chociażby w czasie zawarcia umowy nie można było przewidzieć rozmiaru lub kosztów prac. Z kolei art. 632 § 2 k.c. dopuszcza możliwość podwyższenia wynagrodzenia przez sąd w razie zmiany stosunków niedającej się przewidzieć, ale tylko wtedy, gdy wykonanie dzieła groziłoby przyjmującemu zamówienie rażącą stratą. Przepis ten chroni wykonawcę przed poniesieniem straty, o ile jest rażąca, nie chroni natomiast przed utratą dochodu.”

Pogląd jest nadal aktualny – art. 632 § 2 k.c. nie przewiduje ochrony prawnej wykonawcy przed utratą oczekiwanego zysku lub dochodu. To już ma się zmieścić w jego tzw. zwykłe ryzyko biznesowe. Bonus w postaci „rażącej straty” dotyczy tylko takich sytuacji, kiedy nie dość, że wykonawca nie zarobi, to jeszcze kontrakt zamknie z rażącą stratą. A okoliczności, które do tego go doprowadzą, nie były do przewidzenia. To tzw. zmiana stosunków nie do przewidzenia. Jak na przykład dość popularne w budowlance problemy z gruntem. Niby wiadomo, jak go sprawdzić, ale nie raz człowieka coś zaskoczy. Albo po prostu projekt przedstawiony przez inwestora będzie zły, co zostanie ujawnione dopiero na etapie wykonawczym.

Bez księgowego się nie obejdzie

Jak zatem sprawdzić, czy strata jest rażąca? Po pierwsze powinna mieć ona charakter transakcyjny, tzn.:

ma być poniesiona w związku z konkretną transakcją w ramach określonego stosunku obligacyjnego***.

Wykonawca powinien wskazać w pozwie uzasadnienie dla przyjętych parametrów obliczenia „rażącej straty” (np. skali zysku lub dochodu powoda) oraz metodologię ustalania „rażącej straty”. Może się posłużyć w tym celu opinią biegłego z zakresu finansów, choć często w procesie sądowym będzie powoływany biegły, aby to potwierdzić. Generalny wykonawca  będzie natomiast zwalczał argumenty wykazujące, iż strata była rażąca. Co więcej, będzie dążył do wykazania, iż wzrost kosztów realizacji konkretnej umowy o roboty budowlane mieści się w normalnym ryzyku biznesowym wykonawcy. Trzeba być na to gotowym.

Jak wykazać rażącą stratę

W przywołanym powyżej wyroku Sąd Najwyższy podpowiedział, iż chcąc wykazać „rażącą stratę” należy przywołać analizę elementów wynagrodzenia ryczałtowego z wyraźnym wyodrębnieniem zysku, dochodu i innych elementów pozwalających określić, czy:

  • strata (nie szkoda) istotnie powstała,
  • powstała właśnie w związku ze zmianą stosunku, czy z innych przyczyn,
  • miała charakter rażący i jak ewentualnie liczbowo można ją wyrazić.

Należy przy tym mieć na uwadze, iż w orzecznictwie samą „stratę” sądy rozumieją jako „nadwyżkę kosztów poniesionych przez przyjmującego zamówienie nad uzyskanym przez niego wynagrodzeniem za wykonanie dzieła”****.

Mam nadzieję, że kolejnym razem jak usłyszysz, że Budimex schodzi z budowy, bo inwestor nie chce mu podwyższyć wynagrodzenia, będziesz wiedział, że może po prostu nie można mówić o „rażącej stracie” na tym kontrakcie? Inaczej przecież miałby prawne podstawy do zwiększenia wynagrodzenia.

* wyrok SN z dnia 08.03.2018 r., II CSK 325/17

** wyrok SN z dnia 18.09.1998 r., III CKN 621/97

*** wyrok SN z dnia 15.11.2006 r., akt V CSK 251/06; z dnia 03.06.2005 r., V CSK 589/14

****wyrok SN z dnia 03.06.2015 r., V CSK 589/14

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 606 707 093e-mail: e.miszczyk@miszczykwrobel.pl

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez KANCELARIA RADCÓW PRAWNYCH Ewa Miszczyk-Wróbel Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest KANCELARIA RADCÓW PRAWNYCH Ewa Miszczyk-Wróbel z siedzibą w Krakowie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem e.miszczyk@miszczykwrobel.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: